Castlevania: Order of Ecclesia
Recenzja CastleKeepera

Recenzja

Kompendium


Data premiery: 2008
Czas akcji: p.p. XIX w.
Platforma: Nintendo DS
Emulator: no$gba
Producent i wydawca: Konami

  Zdarzao si ju nie raz, e na dan platform Castlevania ukazywaa si w formie trylogii, ogoszenie prac nad trzeci czci na Nintendo DS nie byo wic wrd fanw szczegln niespodziank. By jednak jeden problem – due oczekiwania. Czego bowiem nie powiedzie o dwch poprzedniczkach, nie mona byo nie wzi pod uwag, e to solidnie wykonane gry, przy ktrych mona wspaniale spdzi dugie godziny. Czy twrcom udao si przeskoczy ustawion przez siebie poprzeczk?

Castlevania: Order of Ecclesia
Zy Burek! Wypluj pana!
Castlevania: Order of Ecclesia
Myjnia ekspresowa u Rusaki

Shanoa wiedziaa, e ponosi ryzyko,...

  … ale tumaczya je sobie dobrem ogu. Chciaa, aby ludzie mogli wie spokojne ycia nie bojc si mroku i jego „dzieci”. By pocztek XIX wieku, a odkd klan Belmontw w niewyjanionych okolicznociach „znikn”, wpadnito w panik – nie byo nikogo, kto mgby stawi czoa ksiciu ciemnoci – Draculi, w razie, gdyby ponownie pojawi si na tym padole. Zaczy powstawa kolejne organizacje, ktrych nadrzdnym celem byo stworzenie broni idealnej, bdcej w stanie podoa temu zadaniu. Udao si to tylko jednej z nich – Zakonowi Eklezji.

  Barlowe - czowiek bdcy gow zakonu, zgbi niesamowit sztuk kontroli nad Glifami. Owe znaki, bdce na wp fizycznym uosobieniem magicznej mocy drzemicej w otaczajcym nas wiecie, stanowiy idealny or przeciwko zagraajcym ludzkoci monstrom z pieka rodem. Wrd Glifw znajdowa si take taki, ktry by w stanie rwna si mocy samego Draculi – Dominus, Glif ostateczny.

  Rytua mia si zacz lada chwila. Shanoa zmierzaa w stron gwnej sali. Czua lekkie podekscytowanie, cho wyzbya si ju wszelkich wtpliwoci. Powiedziaa to jasno Albusowi – uczniowi Barlowe'a, tu przed chwil, gdy spotkaa go przy wejciu do siedziby zakonu. Co mu si nagle stao? Gdy dowiedzia si, e to ona ma zosta „nosicielk” wpad we wcieko! Nie byo jednak czasu, aby si nad tym zastanawia - Dominus czeka... a ona wiedziaa, e to moc tak potna, e by moe nie bdzie w stanie nad ni zapanowa... cho bya jedyn, ktra moga j posi...

Castlevania: Order of Ecclesia
Teraz to jej nawet Potter nie podskoczy
Castlevania: Order of Ecclesia
Nowy styl graficzny w rysunkach
postaci to kawa wietnej roboty!

Nie wszystko idzie zgodnie z planem,...

  ... pojawia si Albus i drastycznie przerywa rytua. Nastpnie egna ozible Barlowe'a i opuszcza Eklezj. Shanoa przeywa, jednak paci za to ogromn cen – znikaj wszelkie jej wspomnienia i emocje, pozostawiajc jej jedynie jedn rzecz w yciu – cel. Ten zostanie jej szybko narzucony przez sam gow zakonu – odzyska Dominusa... za wszelk cen...

  Historia nigdy nie bya w Castlevaniach najwaniejsz czci zabawy, jednak twrcy tym razem nie wysilili si zbyt mocno - mamy tu co prawda ciekawych bohaterw i niezy pocztek, jednak dalej historia toczy si do przewidywalnie. Samych wstawek fabularnych take jest do niewiele, cae szczcie kada z nich zostaa solidnie przemylana, a dialogi – ciekawie napisane. Nie zabrako take rnych zakocze, cho i tutaj mona doj do wniosku, e zabrako twrcom inwencji.

  „Boli” take jeden pomys – co z tego, e gwn bohaterk uczyniono posta kobiec (co w serii wydarzyo si do tej pory tylko raz), skoro pozbawiona pamici i uczu Shanoa zachowuje si w trakcie rozmw z postaciami drugoplanowymi jak potraficy mwi sup soli (a mamy tutaj z kim rozmawia, o czym za chwil). Nie mona jednak zaprzeczy, e jest to jeden z elementw, ktry nadaje fabule nieco smutnego, a nawet gorzkiego wyrazu. Zwaszcza jeli wemiemy pod uwag adnie wykonane i napisane zakoczenie zamykajce histori.

Castlevania: Order of Ecclesia
Przestraszy si, bo myla,
e to jego chce uciska
Castlevania: Order of Ecclesia
Wypadaoby ci w kocu wyczyci akwarium

Oddech Transylwanii,...

  ... peen przestrzeni, peen wspomnie. Twrcy postanowili jeszcze bardziej poszerzy pomys z Portrait od Ruin, udostpniajc nam zamiast wiatw z magicznych portretw transylwaskie przestrzenie. Baz wypadow naszej wdrwki bdzie za niewielka wioska, do ktrej trafimy niedugo po rozpoczciu zabawy (a nie baza zakonu, jak mona by podejrzewa). Nie bez powodu caa ta koncepcja przywodzi na myl wiekow Simon's Quest (take Curse of Darkness, cho w niewielkim stopniu - ze wzgldu na rnice w mechanice obu gier). Pocig za Albusem przez ca Transylwani mia, poprzez powrt do pomysw z owej czci, wnie do serii rzeki powiew wieoci. Prawda o poziomie ich realizacji jest ju jednak nieco brutalna... przynajmniej z mojego punktu widzenia...

  Z zapowiedzi wynikao, e zwiedzimy ponad dwadziecia rnych miejsc. Jest to prawda, ale mocno nagita (akapit niej wyjani dlaczego). Odmy wic marketingowe hasa i spjrzmy trzewo na sytuacj – dysponujemy spor iloci lokacji. Wrd nich s duo wiksze od pozostaych, jak grskie cieki i jaskinie czy wspaniae dna zbiornikw wodnych, ale napotkamy take typowe „zapchajdziury”, jak las lub bagna, ktre stanowi krtkie, czasem lekko urozmaicone odcinki bezdroy. Oglnie rzecz biorc – lokacje s raczej niewielkich rozmiarw. Mona to uzasadnia zdrowym rozsdkiem, prb urzeczywistnienia tych miejsc. Trudno bowiem oczekiwa np. od dworkw czy innych opuszczonych budynkw, aby w tak dzikim terenie byy pokanych rozmiarw. Efekt finalny jest jednak taki, e na pocztku gry nie mona pozby si lekkiego rozczarowania – mapa Transylwanii, ktr dysponujemy, zapenia si wyjtkowo szybko.

  Myl, e nie stanie si nic zego, jeli „zdradz”, e w grze znajduje si zamek Draculi. To wanie po trafieniu do niego wszystko zmienia si diametralnie. Rozmiarami gruje on nad pozostaymi lokacjami w takim stopniu, e prawdopodobnie jest to w peni wiadome posunicie twrcw. Jest to take jedyna lokacja, w ktrej wyrnia si mniejsze „kawaki” pod osobnymi nazwami. Dopiero, gdy wemiemy je pod uwag, uzyskujemy liczb lokacji, ktra zgadza si z zapowiedziami, o ktrych bya wczeniej mowa.

  Osobicie zamek wyda mi si take najbardziej spjn pod wzgldem designu lokacj w grze. W kwestii oprawy take nie mam mu prawie nic do zarzucenia (to „prawie” wstawiem za wie zegarow, w ktrej to nieraz mocno „daje po oczach”). Poza jego murami sytuacja jest ju niestety nieco nierwna. Nie wszystkie miejsca trzymaj ten sam poziom designu, np. wizienie na wyspie – ma kilka fajnych pomysw, jak ledzce nas wiata czy puapki w piwnicach, ale wygld wntrza budynku znacznie odbiega od przyjtego w grze standardu. Jakby tego byo mao - niestety wikszo lokacji na otwartej przestrzeni jest do... „zwyczajna” - nie wyrnia si niczym specjalnym, brakuje tu nieco detalu. Owszem – gdzieniegdzie jest klimatyczna mgieka, uschnite drzewa w tle itp., ale nieraz trudno jest pozby si pod tym wzgldem wraenia niedosytu.

Castlevania: Order of Ecclesia
Gow tego nie przebijesz...
nawet nie prbuj
Castlevania: Order of Ecclesia
Kochanie, wrciam!

Uroki miejskiego ycia,...

  ... a moe raczej – maomiejskiego. Wspomniaem ju wczeniej, e nasz baz wypadow bdzie niewielka wioska. Jest to na tyle wane miejsce, e warto przyjrze mu si nieco bliej. Gdy znajdziemy si w nim po raz pierwszy bdzie prawie cakowicie wyludnione. Po uwolnieniu, spod wpywu dziwnego Glifu, zaoyciela osady, dowiemy si, e wszyscy jej mieszkacy zostali porwani przez Albusa. Co knuje ucze Barlowe'a? Jedynym sposobem na rozszyfrowanie tej zagadki jest ruszenie osadnikom na pomoc. Ci za zostali uwizieni w najrniejszych zakamarkach lokacji, nieraz niedostpnych bez dokadniejszej eksploracji terenu. Uwolnienie kadej takiej postaci sprawia, e wraca ona do miasteczka, my za mamy moliwo porozmawiania z ni i uzyskania pomniejszych zada – questw, za ktrych wykonanie dostajemy wszelakie nagrody, od przedmiotw po zoto. Same zadania zostay zaprojektowane do ciekawie, cho ograniczaj si przewanie do zabijania potworw, znajdowania rzadkich przedmiotw czy wykonywania konkretnych czynnoci w odpowiednich miejscach. Stan wszystkich zada moemy za obserwowa w czytelnym i przejrzystym menu. Brzmi banalnie, ale w praktyce sprawdza si bardzo dobrze. W kocu w jakiej Castlevanii do tej pory mielimy okazj zrobi zdjcie Cave Trollowi?

  Nazwaem wiosk baz wypadow nie bez powodu - warto tutaj wraca z kilku powodw. Po pierwsze tu obok wejcia znajduje si statua zapisu odnawiajca jednoczenie energi yciow. Jest tu take pojemnik, z ktrego moemy bez ogranicze czerpa serduszka. Jest to o tyle wane, e twrcy nie tylko zaserwowali nam nieco zwikszony poziom trudnoci, ale take poskpili komnat zapisu i teleportw we wszystkich lokacjach, przez co eksploracja nowych miejsc staa si nieco uciliwa. Dziki temu jednak faktycznie zaczynamy traktowa miasteczko jako ostoj spokoju, do ktrej warto wraca kiedy tylko mamy tak okazj. Podrowanie po mapie wiata gry midzy ju odwiedzonymi lokacjami jest za jedynie kwesti wyboru interesujcego nas miejsca. Aby si do niej dosta musimy jednak znale wyjcie z obecnie zwiedzanej lokacji. Moemy take skorzysta z magicznego „biletu”, ktry automatycznie zabierze nas do osady. To w niej take znajduj si znane w serii wskazwki uatwiajce znalezienie rzadkich przedmiotw, tym razem zakamuflowano je jednak w tak nietypowy sposb, e sam dowiedziaem si o tym „po fakcie” – przyznaj si bez bicia.

  W tej czci serii znacznie powikszono take rol sklepu. W miasteczku wacicielem takiego przybytku jest Jacob, ktrego uwolnimy niedugo po pierwszym odwiedzeniu osady. Zaopatrywanie si u niego w ekwipunek i mikstury lecznicze czy odnawiajce energi magiczn jest o tyle dobrym pomysem, e twrcy nie s tym razem a tak hojni „w terenie”, a spory poziom trudnoci i rzadko komnat zapisu potrafi zaj za skr. Poza tym questy zostay tym razem na stae zintegrowane ze sklepem. Nie raz zdarzy si, e wykonanie konkretnego zadania nie da nam bezporedniej korzyci, a jedynie powikszy asortyment Jacoba o wyrb osoby, ktrej pomoglimy w potrzebie. Moe si to wydawa nieco dziwne, ale ma sens (wtpliwy pod wzgldem fabularnym) – zapracowujemy sobie w ten sposb na unikatowy w grze ekwipunek. Cz zdobytych na questach przedmiotw okazuje si potem nieoceniona przy eksploracji plansz w poszukiwaniu ukrytych pomieszcze czy skrzy, a s wrd nich i takie, bez ktrych nie warto nawet zaczyna gra w tryb gry wieloosobowej!

Castlevania: Order of Ecclesia
Ani to mundur, ani tamto panny,
wic o co chodzi?
Castlevania: Order of Ecclesia
O, drobniaki panu wypady

Walka z systemem,...

  ... a raczej z przeciwnikami - za jego pomoc. Musz szczerze przyzna, e jestem bardzo zadowolony z tego, co udao si twrcom osign pod tym wzgldem w Order of Ecclesia. Pomys jest prosty – tak, jak ju nieraz wczeniej bywao, konkretni przeciwnicy posiadaj umiejtnoci, ktre przy odrobinie szczcia jestemy w stanie przej. Tym razem s to Glify, ktre bohaterka dosownie „pochania” we wasne ciao. Tatuae Shanoa'y na plecach i ramionach pozwalaj jej kontrolowa pozyskan w ten sposb moc. Dla nas oznacza to tyle, e moemy wyekwipowa na kady z tych punktw osobny Glif. Umieszczane na plecach wybierane s z osobnego menu i uruchamiane przyciskiem „R”, podczas gdy do obu rk moemy przypisa t sam umiejtno (np. materializowanie si rapierw czy mieczy) i uywa ich na przemian za pomoc dwch odpowiadajcych im przyciskw, co zwiksza szybko atakw. Mamy take moliwo uywania zuywajcych serduszka atakw specjalnych (tzw. Unii), ktre skadaj si z Glifw konkretnych rodzajw na obu rkach. Moemy np. zaatakowa olbrzymim mieczem majc wyekwipowane dwa Glify tego rodzaju, ale s take Unie skadajce si z rnicych si od siebie kategorii, np. czc mot z ywioem ziemi uzyskamy jego kamienn wersj. Sprawowanie kontroli nad Glifami uatwia za moliwo wyekwipowania a trzech ich „zestaww”, midzy ktrymi mona si przecza w samym rodku akcji.

  Pewnego rodzaju nowoci w serii jest take wprowadzenie punktw, ktre dostaje dany rodzaj Glifw za kadym razem, gdy zabijamy jakiego przeciwnika. Mwic wprost – tym ich wicej, tym potniejsze obraenia zadaj owe ataki. Z pewnoci zainteresuje to osoby lubice „masterowa” save'y – rozpoczcie nowej gry na tym samym profilu czyci statystyki naszej postaci, ale... z wyjtkiem owych punktw! Te same osoby uciesz si pewnie take z pewnego „ciekawego” limitu poziomw w dostpnym po przejciu gry trybie Hard. Owy limit pojawi si jednak dopiero po ukoczeniu Harda z wyczonym awansowaniem lub po podczeniu naszego Nintendo DS z gr do konsoli Wii z uruchomion Castlevani: Judgment (obie zyskuj wtedy pewne drobne dodatki).

  Jako e wszystkie ataki naszej bohaterki nie s materialne w penym tego sowa znaczeniu, pochaniaj one nasz energi magiczn. Ta cae szczcie odnawia si przy odrobinie spokoju wyjtkowo szybko. System ten jest dobrze przemylany i zbalansowany. Wedug mnie - jeden z fajniejszych w serii. Niektre Glify prawie nie maj ogranicze co do szybkoci zadawanych ciosw – wtedy wszystko zaley wycznie od szybkoci naszych palcw! Frajda to niesychana! Poza tym twrcy widocznie poszli w jako, a nie ilo – Glifw nie jest znowu tak wiele, ale za to kady z nich faktycznie mona uzna za przydatny (to ju jednak kwestia preferencji kadego Gracza).

  W kwestii przeciwnikw nie zdziwi Was zapewne, piszc, e wielu z nich to stay znajomi przeniesieni bez zmian lub z drobnym liftingiem z poprzednich czci serii. Potwory odpowiednio dobrano do lokacji i trudno si tutaj do czego przyczepi. Spodobay mi si za to nowe wersje niektrych kreatur, jak np. Final Guarda (tutaj – Final Knight). Twrcy postarali si za to wyranie pod wzgldem bossw. Kady z nich jest ciekawie zaprojektowany, a walka z niektrymi to prawdziwe wyzwanie. Nie przypominam sobie Castlevanii, w ktrej przed wikszoci tych najwaniejszych przeciwnikw byem zmuszony dokadnie przemyle wyekwipowan bro, a nieraz take strategi – po pocztkowych niepowodzeniach! Naturalnie i tutaj zdarzaj si drobne wyjtki, jednak w oglnym rozrachunku bossowie, jak i bestiariusz w ogle, stoj na bardzo wysokim poziomie. Jedynie ostatnia walka, jak na „taniec” Shanoa'y z panem ciemnoci, mogaby by nieco bardziej efektowna... ale to ju czepianie si na si – nie da si jej bowiem odmwi wyjtkowego uroku. W kwestii przeciwnikw wprowadzono take pewn ciekawostk, ktra z pewnoci zainteresuje wyjadaczy – za pokonanie bossa bez uszczerbku na zdrowiu bohaterki, dostajemy pamitkowy medal, inny dla kadego z nich.

Castlevania: Order of Ecclesia
Nie zadzieraj...
Castlevania: Order of Ecclesia
... z Iron Maiden!

Widokwki z Transylwanii...

  ... mogyby si sprzedawa cakiem niele, gdyby nie may „detal” - oprawa gry jest nierwna! I to nie tylko graficzna! Niestety jest to najwiksza, nie liczc kilku wspomnianych wpadek z lokacjami, bolczka Order of Ecclesia. Wspominaem ju o tym opisujc design poziomw – niektre wygldaj wspaniale, zwaszcza te wewntrz zamku Draculi, ale nie brakuje te monotonnych i mao ciekawych (tutaj gruje kilka miejsc na otwartym terenie). Na tym cae szczcie kwestia grafiki si nie koczy. Zapowiadana od dawna zmiana stylu rysunkw postaci (wywietlanych np. podczas rozmw) wysza grze zdecydowanie na dobre. Wszystkie wygldaj wzorowo, a intro wykorzystujce ten sam design jest klimatyczne i dynamiczne zarazem. Oglnie rzecz biorc, nie da si zaprzeczy, e Order of Ecclesia znacznie rni si pod tym wzgldem od swoich dwch poprzedniczek na Nintendo DS – nowy styl nie przypomina ju zwykego anime. Tym razem jest pod tym wzgldem znacznie mroczniej i ciekawiej.

  Niestety muzyka take nie trzyma rwnego poziomu. Ten element gry oddano pod opiek synnej Michiru Yamane, towarzyszy jej za Yasuhiro Ichihashi. Wydawa by si wic mogo, e o wizytwk serii mona by w zupenoci spokojnym, okazao si jednak, e bogaty w utwory soundtrack zawiera wiele pozycji przecitnych, a niekiedy wrcz mczcych „na dusz met” (jak np. „Tragedy's Pulse”... od czasw Harmony of Dissonance po raz pierwszy przy Castlevanii miaem ochot wyczy muzyk). Cae szczcie takich przypadkw nie jest znowu tak wiele, pozostae w wikszoci s ju godne polecenia. Do najbardziej zapadajcych w pami zalicza si bez wtpienia motyw przewodni gry, ktry zosta tu wykorzystany wicej ni jeden raz. Ciekawie prezentuje si take eksperyment w postaci muzyki z prologu, ktry do tego jest w caoci czytany przez lektora! W soundtracku ilo remake'w jest niewielka, ale jeden z nich, konkretniej z Castlevania Chronicles – „Tower of Dolls”, w wiey zegarowej, prezentuje si wyjtkowo okazale. Fani pierwszej czci serii take dostali od twrcw may prezent muzyczny, cho z remake'ami nie ma on ju nic wsplnego.

  W przypadku efektw dwikowych nie mam adnych uwag. Nie mog jednak po raz trzeci nie zwrci krytycznej uwagi na sab jako kompresji muzyki i intra. Czy naprawd zainwestowanie w pojemniejszy cartridge byo poza zasigiem wydawcy? Szczerze wtpi, a jestem pewien, e niejeden fan doceniby lepszej jakoci utwory czy intro, w trakcie ktrego podkad muzyczny nie powoduje trzeszczenia goniczkw (a nawet suchawek!). Jako ciekawostk dodam, e OST do Portrait of Ruin zawiera drug pyt z tymi samymi utworami... lepszej jakoci. Konami – nie lepiej byo postara si umieci je w grze, ni wydawa pienidze na drugi krek?

Castlevania: Order of Ecclesia
Skarb zabrae i jeszcze na topr asy!?
Castlevania: Order of Ecclesia
Moja wiksza, a teraz fruwaj std!

Do biegu... Gotowi...

  ... Start! Na koniec zostawiem ma niespodziank. Nie bd Was trzyma w niepewnoci – tryb gry wieloosobowej w Order of Ecclesia... moe si podoba! Nadal jest skromny, mao rozbudowany, ale nawet z moim, mocno tym razem negatywnym, podejciem udao mi si niele przy nim bawi. Do naszej dyspozycji oddano dwa tryby – znany z PoR sklep oraz... wycig.

  Sklep zosta nieco zmodyfikowany wzgldem oryginau. Niestety nadal nie mona otworzy go np. na noc. czymy si z istniejc sesj lub j tworzymy. Tym razem naszymi awatarami s... koty - mamy do wyboru cztery umaszczenia. Waniejsz zmian jest jednak zrezygnowanie z jednej „lady” zakadajcego. W tym przypadku do dyspozycji zalogowanych do sesji oddawana jest niewielka uliczka ze sklepikami kadego z nich. Sprzedawane przez nas przedmioty wybieramy w przybytku Jacoba podczas gry, ale warto pamita, e nie dotyczy to wszystkich dbr. Niemniej cay ten tryb to jedynie dodatek, ktry potrafi by przydatny gwnie wtedy, gdy nie zaley Wam na szukaniu wszystkich sekretw gry samodzielnie – w sam raz dla osb, ktre nie s hardcore'owymi fanami.

  Idea wycigu natomiast jest banalnie prosta, a przy tym nie powtarza bdu Boss Rush Mode z PoR. Tam naleao wsppracowa, aby przey do koca krtkiego toru z przeciwnikami. Tryb nie tylko by niesamowicie wrcz okrojony wzgldem wersji jednoosobowej, ale take granie w niego z obcymi osobami koczyo si szybk i bolesn mierci bohaterw – dzielenie wsplnego paska energii wymuszao wspprac i spor znajomo trasy, czego od przypadkowo wylosowanych osb nie dao si wymaga. Tym razem susznie postawiono na wspzawodnictwo.

  W singlu wystarczy wybra jeden z trzech torw. W multi mamy jeszcze opcj losow, nastpnie za gra przydziela nam automatycznie rywala (co niestety trwa strasznie dugo), ktry podj t sam decyzj i dopiero wtedy zaczyna si zabawa. Trasy s krtkie, panosz si po nich potwory, a gdzieniegdzie mona si natkn na „power-upy” o rnych efektach. Nasza gowa nie w tym, aby by pierwszym na mecie (poniewa np. osoba wlekca si z tyu moe zosta popchnita dalej przez cian energii), ale aby zdoby jak najwicej punktw. Punktowane jest zdrowie (kady zaczyna z tak sam iloci, przechodzi jedynie ekwipunek i niektre informacje z wybranego profilu), uzyskany czas i pokonani przeciwnicy. Do tego zostajemy nagrodzeni przyznawanym przez gr bonusem.

  Twrcy dotrzymali obietnicy i zamiecili w grze mini-statystyk. Pod nazw naszego profilu wywietla si widoczna dla obu Graczy notka o iloci zwycistw i punktach uzyskanych we wszystkich wycigach (niestety musimy by poczeni z Internetem, aby j zobaczy). Pomys prosty, a jake motywujcy! Do tego od razu widzimy z jak mocno zaprawionym w bojach mamy okazj si mierzy. Gra si te o tyle przyjemnie, e partyjki s krtkie, a po kadej z nich mona ponowi wycig, jeeli tylko obie strony sobie tego ycz.

  Moe brzmi to nieprawdopodobnie, ale zabawa w wycigi jest bardzo przyjemna! Cho sukces zaley gwnie od wywiczenia trasy i posiadanego ekwipunku, to zawsze wkrada si tutaj pewna losowo. Do tego niezalenie od poziomu naszego rywala bawi moemy si cakiem niele – wygrywajc z atwoci lub wrcz przeciwnie – walczy z zawodowcem o kady punkt (najczciej w gr wchodz wtedy pokonane stwory i ilo zachowanej energii, czasem opaca si jednak zostawi „co nieco” za sob). Najwikszym minusem jest konieczno czekania na kolejnych „chtnych” (wina Nintendo, a wic dostawcy technologii?), ale mona take gra z posiadajcym konsolk koleg, ktry znajduje si w zasigu fal radiowych DS-a.

Castlevania: Order of Ecclesia
Cannonball!
Castlevania: Order of Ecclesia
„Cierpi kraj na niedostatek
morskich opowieci!”

Oglne wraenie...

  ... jest jak najbardziej pozytywne. Ale... no wanie - mogo by lepiej. Gra posiada wszystko to, co posiada powinna, cznie z trwajc standardowe „od kilku do kilkunastu godzin” rozgrywk (dla fanw bdzie to jak zwykle ze dwa razy tyle), trybem Boss Rush Mode (podzielonym na dwie czci), wyszym poziomem trudnoci (z limitami levelu postaci) i dodatkowym trybem, w ktrym kierujemy dziercym bro paln Albusem (niestety brak tu wstawek fabularnych). Jest take kilka ciekawostek do odkrycia na samej mapie wiata gry, nie brakuje rwnie rzadkich przedmiotw i ciekawych sekretw. Niestety to, co miao by gwn atrakcj, a wic podrowanie po caej Transylwanii, zostao wykonane tak, jakby twrcom zabrako czasu (np. na przygotowanie wikszych i bardziej urozmaiconych lokacji). Do tego pomyle, e poprzedniczka a tak obfitowaa w tryby dodatkowe... tutaj panuje pod tym wzgldem wrcz posucha!

  To by adny skok Konami, wielu z nas z pewnoci bdzie go mio wspomina, ale... strcilicie poprzeczk, dlatego troch pokrci nosami jednak musimy. Zagra warto, ale chyba najwysza pora na next-gen...


Na plus

  • prosta, nieco przewidywalna, ale przy tym smutna historia;
  • odwieenie pomysu z podrowaniem przez Transylwani;
  • questy – ich mechanika i otoczka;
  • zwikszenie roli sklepu;
  • dobrze zrealizowana idea wioski jako bazy wypadowej;
  • przemylany i zbalansowany system;
  • punkty zwikszajce na stae si danego rodzaju Glifw;
  • odblokowanie drobnych bonusw po podczeniu do Castlevania: Judgment na Wii;
  • w wikszoci wspaniali, wymagajcy bossowie;
  • pamitkowe medale za pokonywanie bossw bez utraty energii yciowej;
  • gra jest nieco trudniejsza, cho nie kademu musi si to podoba;
  • nowy styl obrazkw postaci wyszed grze na dobre – jest mroczniejszy i ciekawszy;
  • jako dodatek – ciekawy muzyczny prezent dla fanw pierwszej czci serii;
  • poprawiony wzgldem PoR tryb sklepu internetowego (wymiana przedmiotw);
  • tryb wycigu w multi „strzaem w dziesitk”!

Na minus

  • niekorzystne wraenie z powodu rozmiarw lokacji w pierwszej poowie gry;
  • nierwny design poziomw i oprawy audiowizualnej w ogle;
  • rzadko wystpowania komnat zapisu i teleportw potrafi by irytujca;
  • ponownie saba jako kompresji intra („trzaski” w goniczkach lub suchawkach);
  • muzyka mogaby by w kocu w jakoci uywanej w niektrych zwiastunach;
  • trzeba si poczy z Internetem, aby zobaczy swoj mini-statystyk;
  • dugie oczekiwanie na dobr Graczy w multi (wina Nintendo – dostawcy technologii?);
  • gra wydaje si strasznie okrojona wzgldem poprzedniczki na Nintendo DS.



Werdykt CastleKeepera:

8/10




Podsumowanie

  Order of Ecclesia to prba przywrcenia do ycia idei towarzyszcej ponad 20 lat temu Simon's Quest. Powstaa Castlevania nieco inna ni wszystkie, trudniejsza i ze specyficznym klimatem, ale jednoczenie sprawiajca wraenie ubogiej w dodatki w porwnaniu z wydan wczeniej na t sam platform Portrait of Ruin. Czego bym jednak nie napisa – jest to wietna, wymagajca gra, ktra pomimo swoich wad i rzeczy, ktre twrcy mogli zrobi duo lepiej, posiada rozgrywk, ktra i tak ocieka miodem. Dla fanw pozycja obowizkowa! Dla pozostaych – moe by, cho pocztkujcym bym jej nie poleci.

Szukasz porad, map, solucji? A moe chcesz dowiedzie si czego wicej?
Przejd do kompendium wiedzy o Castlevania: Order of Ecclesia!



rda grafiki:

Logo - www.ign.com
Screeny - www.gamespot.com

Copyright © 2005 - 2013 by CastleKeeper's Chronicles. All rights reserved.
A part of The Inner World of Final Fantasy.
Castlevania is the property of Konami.

Content by Nox_A15. Design by SenTineL.